Posty

Wyświetlam posty z etykietą cichociemni

83. rocznica akcji pod Górą Baranowską

Obraz
1. Niektóre akcje na szosach kończyły się inaczej niż ta na Górze Baranowskiej. Na zdjęciu niemiecka ciężarówka spalona w lipcu 1943 r. pod Szydłowcem przez Zgrupowania Partyzanckie AK „Ponury”. Przedstawiciele okupanta rzadko zapuszczali się w gęstwinę polskich lasów, gdzie czuli się niezbyt pewnie. Najczęściej dochodziło do tego podczas podróżowania drogami przebiegającymi przez kompleksy leśne. Nie każdy jednak z takiej podróży wychodził cało. Polskie podziemie wykonało szereg zasadzek na samochody niemieckie. Wielokrotnie w celu zdobycia niezbędnego zaopatrzenia. 26 lutego 1943 r. oddział dywersyjny pod dowództwem cichociemnego ppor. Waldemara Szwieca „Robota” przez kilka godzin zatrzymywał niemieckie auta na szosie przebiegającej przez Górę Baranowską koło Skarżyska-Kamiennej.

„Ponury” jakim nie był – czego nie pisać o płk. Janie Piwniku

Obraz
1. Cichociemny ppor. Waldemar Szwiec "Robot" melduje cichociemnemu por. Janowi Piwnikowi "Ponuremu" przybycie II Zgrupowania na koncentrację Cichociemny płk Jan Piwnik „Ponury” to jeden z najsłynniejszych żołnierzy Armii Krajowej, legendarny dowódca partyzancki z Gór Świętokrzyskich i Nowogródczyzny. Mimo, że o tej niezwykłej postaci powstało kilka książek, filmów dokumentalnych, tworzone są wiersze oraz piosenki, w literaturze przedmiotu oraz publicystyce nadal powielany jest szereg błędów na jego temat. Część z nich już chyba na dobre związała się z postacią „Ponurego”.

Brawurowa akcja "Robota" w Wąsoszu

Obraz
1. Cichociemni por. Jan Piwnik "Ponury" oraz ppor. Waldemar Szwiec "Robot" przed frontem II Zgrupowania Oprócz w pełni udanych akcji zaopatrzeniowych, można wyróżnić także takie, których efekt był inny niż planowano. Zdarzało się bowiem, że akcja dozbrojeniowa kończyła się zdobyciem pożywienia, lub odwrotnie, starając się o prowiant, zdobywano broń. Dobry przykład stanowi akcja wykonana w nocy z 19 na 20 sierpnia 1943 r. w Wąsoszu przez Zgrupowanie Partyzanckie cichociemnego ppor. Waldemara Szwieca „Robota” oraz żołnierzy Kedywu Obwodu AK Końskie.

Oskar Farenholc - cichociemny o wielu twarzach

Obraz
  80 lat temu, 5 kwietnia 1945 r. w kamieniołomie KL Mauthausen-Gusen został zamordowany cichociemny por. Oskar Farenholc vel Franz Henzel vel John Oskar Kennedy vel Jerzy Stawicki vel Wacław Sławiński vel Stanisław Skwara vel Jerzy Nowosielski ps. "Sum" vel "Rosomak". Rozkaz jego zastrzelenia wydał szef obozowego Gestapo SS-Obersturmführer Karl Schulz.

82. rocznica akcji pod Górą Baranowską

Obraz
1. Niektóre akcje na szosach kończyły się inaczej niż ta na Górze Baranowskiej. Na zdjęciu niemiecka ciężarówka spalona w lipcu 1943 r. pod Szydłowcem przez Zgrupowania Partyzanckie AK „Ponury”. Przedstawiciele okupanta rzadko zapuszczali się w gęstwinę polskich lasów, gdzie czuli się niezbyt pewnie. Najczęściej dochodziło do tego podczas podróżowania drogami przebiegającymi przez kompleksy leśne. Nie każdy jednak z takiej podróży wychodził cało. Polskie podziemie wykonało szereg zasadzek na samochody niemieckie. Wielokrotnie w celu zdobycia niezbędnego zaopatrzenia. 26 lutego 1943 r. oddział dywersyjny pod dowództwem cichociemnego ppor. Waldemara Szwieca „Robota” przez kilka godzin zatrzymywał niemieckie auta na szosie przebiegającej przez Górę Baranowską koło Skarżyska-Kamiennej.

Stosunki "Ponurego" z partyzantką sowiecką na Nowogródczyźnie

Obraz
1, 2 - Cichociemny por. Jan Piwnik "Ponury" oraz por. Iwan Żołobow "Tomski" z NKGB BSSR Sytuacja AK na kresach północno-wschodnich była dużo bardziej skomplikowana niż na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Oprócz oczywistego przeciwnika, jakim był niemiecki okupant, którego zwalczanie było jak najbardziej uzasadnione, występował problem z partyzantką sowiecką. Leśne oddziały spod czerwonego sztandaru dopuszczały się akcji przeciwko przedstawicielom polskiej konspiracji oraz ludności cywilnej. Liczebność grup sowieckich na tym terenie rosła dość szybko. We wrześniu 1943 r. wynosiła niespełna 9 tys. partyzantów, a po niespełna 12 miesiącach w ich szeregach znajdowało się już blisko 25 tys. osób.

Rocznica rozbicia więzienia w Pińsku

Obraz
1. Pogrzeb komendanta więzienia w Pińsku Ludwiga Hellingera W poniedziałek, 18 stycznia 1943 r. oddział pod dowództwem cichociemnego por. Jana Piwnika „Ponurego” vel „Donata” uwolnił trzech żołnierzy „Wachlarza” z więzienia Gestapo w Pińsku, w tym cichociemnego kpt. Alfreda Paczkowskiego „Wanię”. Akcja miała swoją genezę kilka tygodni wcześniej.

80. rocznica śmierci cichociemnego płk. Jana Piwnika "Ponurego"

Obraz
1. Jako oficer Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie 80 lat temu (16 czerwca 1944 r.) podczas ataku na niemiecką strażnicę graniczną w Bohdanach pod nowogródzkimi Jewłaszami poległ cichociemny por./płk Jan Piwnik "Ponury", dowódca VII Batalionu 77 Pułku Piechoty Armii Krajowej. Więcej na temat bohatera Armii Krajowej można przeczytać w mojej najnowszej książce pt. "Pułkownik »Ponury«. Biografia cichociemnego Jana Piwnika", Kraków 2024.

Pułkownik "Ponury". Biografia cichociemnego Jana Piwnika

Obraz
Właśnie ukazała się moja najnowsza książka pt. "Pułkownik »Ponury«. Biografia cichociemnego Jana Piwnika".

Biografia "Ponurego" w "Czarnej serii" Wydawnictwa Znak

Obraz
Jest mi niezmiernie miło poinformować, że książka pt. "Pułkownik »Ponury«. Biografia cichociemnego Jana Piwnika" zostanie wydana w czerwcu 2024 r. w "Czarnej serii" Wydawnictwa Znak, w której publikowali tak uznani historycy jak: Antony Beevor, Norman Davies, Ian Kershaw, Roger Moorhouse, Timothy Snyder, a w 2022 r. ukazała się książka pt. "Zlikwidować! Agenci Gestapo i NKWD w szeregach polskiego podziemia", którą napisałem wraz z Bartłomiejem Szyprowskim. (Autor zdjęcia na okładce ppor. cz. w. Feliks Konderko „Jerzy” © Copyright by Mariusz Baran-Barański)

79. rocznica śmierci cichociemnego płk. Jana Piwnika "Ponurego"

Obraz
1. Przysięga VII Batalionu 77 Pułku Piechoty Armii Krajowej. Por. Jan Piwnik "Ponury" z mapnikiem. Przed nim stoi komendant okręgu ppłk Jan Szulc vel Janusz Prawdzic-Szlaski "Borsuk" Wiele akowskich akcji zakończyło się sukcesem bez jakichkolwiek strat własnych. Niestety część działań, mimo osiągnięcia zamierzonego celu, okupiona została ofiarną daniną polskiej krwi. Jednym z najdramatyczniejszych przykładów był atak VII Batalionu 77 Pułku Piechoty Armii Krajowej na strażnicę graniczną w nowogródzkich Bohdanach 16 czerwca 1944 r. W wyniku akcji śmierć poniósł jeden z najsłynniejszych partyzantów, cichociemny por. Jan Piwnik „Ponury” oraz kilkunastu jego podkomendnych.

80. rocznica akcji pod Górą Baranowską

Obraz
1. Niektóre akcje na szosach kończyły się inaczej niż ta na Górze Baranowskiej. Na zdjęciu niemiecka ciężarówka spalona w lipcu 1943 r. pod Szydłowcem przez Zgrupowania Partyzanckie AK „Ponury”. Przedstawiciele okupanta rzadko zapuszczali się w gęstwinę polskich lasów, gdzie czuli się niezbyt pewnie. Najczęściej dochodziło do tego podczas podróżowania drogami przebiegającymi przez kompleksy leśne. Nie każdy jednak z takiej podróży wychodził cało. Polskie podziemie wykonało szereg zasadzek na samochody niemieckie. Wielokrotnie w celu zdobycia niezbędnego zaopatrzenia. 26 lutego 1943 r. oddział dywersyjny pod dowództwem cichociemnego ppor. Waldemara Szwieca „Robota” przez kilka godzin zatrzymywał niemieckie auta na szosie przebiegającej przez Górę Baranowską koło Skarżyska-Kamiennej.

Akcja "Wachlarza" na Kanale Królewskim

Obraz
1. Monitory rzeczne Flotylli Pińskiej Największe nasilenie aktywności polskiego podziemia przypada na 1944 r. Jednakże walka z wrogiem rozpoczęła się już we wrześniu 1939 r. wraz z utworzeniem pierwszych organizacji konspiracyjnych. Od początku prowadzona była również działalność dywersyjna służąca w dużej mierze nabywaniu doświadczenia przed planowanym powstaniem powszechnym. Jedną z najoryginalniejszych akcji dywersyjno-szkoleniowych było zatopienie w kwietniu 1942 r. na Kanale Królewskim monitora rzecznego przez żołnierzy „Wachlarza”.

Operacja "Ruction" - zrzut "Ponurego"

Obraz
1. Handley Page Halifax. Tego typu samolot został użyty podczas operacji "Ruction" W nocy z 7 na 8 listopada 1941 roku w Czatolinie koło Łyszkowic zrzuceni zostali dwaj cichociemni: por. Jan Piwnik „Ponury” i kpt. Niemir Bidziński „Karol Ziege” oraz kurier cywilny ppor. Napoleon Segieda (w niektórych materiałach występuję jako Segiera) „Wera”. Operacja lotnicza, w ramach której znaleźli się na terytorium okupowanej Polski nosiła kryptonim „Ruction” (awantura, granda) i była drugą akcją przerzutową cichociemnych do kraju.

108. rocznica urodzin cichociemnego płk. Jana Piwnika "Ponurego"

Obraz
1. Jako oficer Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie Jan Piwnik urodził się 31 sierpnia 1912 roku w chłopskiej rodzinie w Janowicach koło Opatowa w ówczesnym zaborze rosyjskim. Jego matka Zofia z domu Kłonica była rodowitą Janowiczanką, natomiast ojciec, również Jan, pochodził z pobliskich Mirkowic. Piwnik miał dwie siostry: Agnieszkę i Katarzynę oraz brata Józefa. Oprócz tego, trzy córki Piwników zmarły we wczesnym dzieciństwie: czteroletnia Marysia na udar słoneczny, półroczna Zosia na żółtaczkę, a trzecia dziewczynka przeżyła jedynie kilka dni. Rodzina była średnio zamożna jak na warunki janowickie. Głównym źródłem utrzymania była uprawa ziemi, hodowla zwierząt, a przez jakiś czas także prowadzenie wiejskiego sklepu.

76. rocznica śmierci cichociemnego płk. Jana Piwnika "Ponurego"

Obraz
1. Przysięga VII Batalionu 77 Pułku Piechoty Armii Krajowej. Por. Jan Piwnik "Ponury" z mapnikiem. Przed nim stoi komendant okręgu ppłk Jan Szulc vel Janusz Prawdzic-Szlaski "Borsuk" Wiele akowskich akcji zakończyło się sukcesem bez jakichkolwiek strat własnych. Niestety część działań, mimo osiągnięcia zamierzonego celu, okupiona została ofiarną daniną polskiej krwi. Jednym z najdramatyczniejszych przykładów był atak VII Batalionu 77 Pułku Piechoty Armii Krajowej na strażnicę graniczną w nowogródzkich Bohdanach 16 czerwca 1944 r. W wyniku akcji śmierć poniósł jeden z najsłynniejszych partyzantów, cichociemny por. Jan Piwnik „Ponury” oraz kilkunastu jego podkomendnych.

Akcja "Skrytego" pod Celestynowem

Obraz
1. Kotwica Polski Walczącej na pomniku w pobliżu miejsca akcji Jedną z największych trudności przy opisywaniu akcji podziemnych stanowi ustalenie strat okupanta. Problem wynika z dość dużych rozbieżności występujących w źródłach strony atakującej oraz atakowanej. Czasami różnią się one o kilka, kilkanaście osób, jednak zdarzają się przypadki kilkukrotnej rozbieżności. Jako przykład niech posłuży akcja wysadzenia w nocy z 11 na 12 grudnia 1943 r. w pobliżu Celestynowa niemieckiego pociągu urlopowego przez oddział cichociemnego por. Józefa Czumy „Skrytego”.

Operacja "Ruction" - zrzut "Ponurego"

Obraz
1. Handley Page Halifax. Tego typu samolot został użyty w operacji "Ruction" W nocy z 7 na 8 listopada 1941 roku w Czatolinie koło Łyszkowic zrzuceni zostali dwaj cichociemni: por. Jan Piwnik „Ponury” i kpt. Niemir Bidziński „Karol Ziege” oraz kurier cywilny ppor. Napoleon Segieda (w niektórych materiałach występuję jako Segiera) „Wera”. Operacja lotnicza, w ramach której znaleźli się na terytorium okupowanej Polski nosiła kryptonim „Ruction” (awantura, granda) i była drugą akcją przerzutową cichociemnych do kraju.

107. rocznica urodzin cichociemnego płk. Jana Piwnika "Ponurego"

Obraz
1. Cichociemny por. Jan Piwnik "Ponury" vel "Donat" Jan Piwnik urodził się 31 sierpnia 1912 roku w chłopskiej rodzinie w Janowicach koło Opatowa w ówczesnym zaborze rosyjskim. Jego matka Zofia z domu Kłonica była rodowitą Janowiczanką, natomiast ojciec, również Jan, pochodził z pobliskich Mirkowic. Piwnik miał dwie siostry: Agnieszkę i Katarzynę oraz brata Józefa. Oprócz tego, trzy córki Piwników zmarły we wczesnym dzieciństwie: czteroletnia Marysia na udar słoneczny, półroczna Zosia na żółtaczkę, a trzecia dziewczynka przeżyła jedynie kilka dni. Rodzina była średnio zamożna jak na warunki janowickie. Głównym źródłem utrzymania była uprawa ziemi, hodowla zwierząt, a przez jakiś czas także prowadzenie wiejskiego sklepu.

Brawurowa akcja "Robota" w Wąsoszu

Obraz
1. Cichociemni por. Jan Piwnik "Ponury" oraz ppor. Waldemar Szwiec "Robot" przed frontem II Zgrupowania Oprócz w pełni udanych akcji zaopatrzeniowych, można wyróżnić także takie, których efekt był inny niż planowano. Zdarzało się bowiem, że akcja dozbrojeniowa kończyła się zdobyciem pożywienia, lub odwrotnie, starając się o prowiant, zdobywano broń. Dobry przykład stanowi akcja wykonana w nocy z 19 na 20 sierpnia 1943 r. w Wąsoszu przez Zgrupowanie Partyzanckie cichociemnego ppor. Waldemara Szwieca „Robota” oraz żołnierzy Kedywu Obwodu AK Końskie.