Kaci okupowanej Warszawy spoczywają w polskiej ziemi!
| 1. Wejście na cmentarz w Joachimowie-Mogiłach |
Cmentarz wojenny w Joachimowie-Mogiłach koło Skierniewic to nie jest zwykła nekropolia, to miejsce, gdzie od ponad 30 lat spoczywają prochy oprawców okupowanej Warszawy, z funkcjonariuszami Gestapo i członkami SS na czele.
Niewiele osób wie, że pośród lasów, około 15 kilometrów od Skierniewic, znajduje się miejsce, gdzie pochowano nie tylko niemieckich żołnierzy poległych podczas I i II wojny światowej, ale również ludzi odpowiedzialnych za terror okupacyjny w Warszawie. Chodzi o niemiecki cmentarz wojenny w miejscowości Joachimów-Mogiły, w gminie Bolimów.
Mimo że pierwotnie była to nekropolia żołnierzy niemieckich poległych podczas I wojny światowej, w latach 90. ubiegłego wieku pojawiły się tam nowe pochówki oraz tablice pamiątkowe. Trafiły tam bowiem szczątki ekshumowane z Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie, gdzie podczas II wojny światowej Niemcy utworzyli tzw. Heldenfriedhof (cmentarz bohaterów wojennych). Chowano tam żołnierzy Wehrmachtu, członków SS, policjantów oraz ludzi związanych z niemieckim aparatem terroru, którzy zostali zlikwidowani przez polskie podziemie.
![]() |
| 2. Franz Kutschera |
Wśród nich znalazł się m.in. dowódca SS i policji na dystrykt warszawski Generalnego Gubernatorstwa, SS-Brigadeführer und Generalmajor der Polizei Franz Kutschera (ur. 22 lutego 1904 r. w austriackim Oberwaltersdorf).
Kiedy jesienią 1943 r. objął stanowisko, terror wyraźnie się nasilił. Na murach miasta niemal codziennie zaczęły pojawiać się obwieszczenia o kolejnych egzekucjach. Rozstrzeliwania stały się codziennością okupowanej stolicy. Dla mieszkańców Warszawy nazwisko Kutschery bardzo szybko stało się synonimem strachu i śmierci.
![]() |
| 3. Karta straty Franza Kutschera z informacją o pochówku na Powązkach |
Kutschera został zastrzelony 1 lutego 1944 r. przez żołnierzy z oddziału „Pegaz” z Kedywu KG AK, pod dowództwem Bronisława Pietraszewicza „Lota”. Była to jedna z najważniejszych akcji bojowych AK w okupowanej Polsce. Jego likwidacja miała ogromne znaczenie psychologiczne. Pokazywała, że nawet najwyżsi funkcjonariusze niemieckiego aparatu terroru nie są bezkarni i nie mogą czuć się bezpiecznie na polskiej ziemi.
| 4. Tablica na grobie zbiorowym, w którym spoczywa Kutschera |
Przez lata funkcjonowały dwie wersje dotyczące miejsca pochówku Kutschery. Jedna głosiła, że został pochowany w Niemczech, inna, że jednak w Warszawie. To,
że Kutschera spoczął na Powązkach Wojskowych, a następnie jego
szczątki zostały przeniesione na cmentarz koło Skierniewic, ustalił i
opisał w 2015 r. Wojciech
Parzyński w książce pt. "Zabić Franza Kutscherę". Informację
taką otrzymał z Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge e.V.
(Niemieckiego Związku Ludowego Opieki nad Grobami Wojennymi). W 2021 r. w Budesarchiv w Berlinie odnalazłem dokumenty dotyczące zgonu Kutschery, które potwierdziły ustalenia Parzyńskiego. Co ciekawe, nazwiska Kutschery nie znajdziemy na żadnej z tablic cmentarza w Joachimowie-Mogiłach. Spoczywa anonimowo w grobie nr 1, pod pozycją nr 1. Zamiast danych personalnych na płycie pozostawiono wolne miejsce.
Jak widać, nawet kilkadziesiąt lat po wojnie zdawano sobie sprawę, jak wielkie kontrowersje wywołałoby oficjalne upamiętnienie człowieka odpowiedzialnego za uliczne egzekucje w Warszawie.
![]() |
| 5. Franz Bürkl |
Znacznie mniej anonimowy pozostaje SS-Oberscharführer und Gefängnis-Oberwachtmeister Franz Bürkl (ur. 16 sierpnia 1911 r. w austriackim Ebelsbergu - obecnie dzielnica Linzu). Mimo że podczas ekshumacji w Warszawie jego szczątków nie odnaleziono i nie został przeniesiony na nowe miejsce, jego nazwisko znajduje się na jednej z tablic zbiorowych.
![]() |
| 6. Zapis na jednej z tablic dotyczący Bürkla |
Bürkl był jednym z wyższych rangą funkcjonariuszy więzienia śledczego placówki KdS Warschau (Komenda Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa na dystrykt warszawski) przy ul. Dzielnej 24/26, zwanego powszechnie Pawiakiem. W relacjach więźniów przewija się jako człowiek wyjątkowo brutalny. Brał udział w pobiciach, torturach i egzekucjach, nierzadko w narkotycznym transie po zażyciu morfiny, od której był uzależniony. Do pastwienia się nad więźniami wykorzystywał specjalnie szkolonego owczarka niemieckiego, Kastora. Nawet na tle innych funkcjonariuszy więzienia wyróżniał się niezwykłym okrucieństwem.
Likwidację Bürkla wykonali 7 września 1943 r., przy ul. Litewskiej w Warszawie, żołnierze oddziału „Agat”, dowodzeni przez st. strz. Jerzego Zborowskiego „Jeremiego”.
![]() |
| 7. Ernst Wefels |
![]() |
| 8. Zapis na jednej z tablic dotyczący Wefelsa |
Wefels zginął 1 października 1943 r., u zbiegu ul. Koszykowej z ul. 6 Sierpnia w Warszawie, od kul żołnierzy „Agatu” pod dowództwem Kazimierza Kardasia „Orkana”.
![]() |
| 9. Hans Schmalz |
Schmalz, który ze względu na niewieście rysy twarzy został przezwany „Panienką”, nie był bynajmniej osobą o łagodnym usposobieniu. Aby scharakteryzować jego postawę, wystarczy zacytować fragment jednego z akowskich meldunków: „Typowy zboczeniec, kat, morderca, zbrodniarz – typ w normalnym niemieckim społeczeństwie wybitnie patologiczny. Z sadystyczną rozkoszą znęca się nad swoimi ofiarami, sam własnoręcznie katuje i morduje. Ofiarami jego padają pracownicy kolejowi, chłopcy znajdujący się na torze i inni, którzy mieli pecha dostać się na jego wartownię, która była przedstawicielką i wykonawczynią prawa niemieckiego. Sądzi i wyrokuje sam - za najdrobniejsze przewinienia zna tylko jedną karę - karę śmierci”.
Schmalza oraz jego czterech podkomendnych w brawurowo przeprowadzonej akcji zlikwidowali żołnierze Kedywu Okręgu Warszawa AK pod dowództwem pchor. Kazimierza Jakubowskiego „Kazika”.
Kiedy człowiek chodzi między rzędami kamiennych płyt na cmentarzu w Joachimowie-Mogiłach, trudno nie mieć z tyłu głowy, kim byli niektórzy pochowani oraz upamiętnieni tam ludzie. Najbardziej symboliczny pozostaje przypadek Franza Kutschery. Człowieka, który budził strach w okupowanej Warszawie i do dziś pozostaje symbolem zbrodniczej polityki niemieckiej podczas wojny. Jego nazwiska na szczęście tam nie znajdziemy, ale czy Bürkl, Wefels, Schmalz oraz szereg innych zbrodniarzy, których dane widnieją na cmentarnych tablicach, zasługują na upamiętnienie na polskiej ziemi?
Wymienieni w tekście funkcjonariusze niemieckiego aparatu terroru będą „bohaterami” przygotowywanej przeze mnie książki pt. „Kula w łeb! Słynne akcja likwidacyjne Armii Krajowej”. Jeżeli ktoś z Państwa chciałby wesprzeć moją pracę, to zachęcam do „kliknięcia” w poniższą okładkę i wpłacenia dowolnej kwoty na zbiórkę poświęconą książce.
Źródła ilustracji:
1, 4, 6, 8, 10 - Fot. Wojciech Königsberg.
2 - Domena publiczna.
3 - Bundesarchiv Berlin, Wehrmachtauskunftstelle.
5 - Bundesarchiv Berlin, SS-Personalhauptamt.
7 - AAN, Niemieckie władze okupacyjne 1939-1945 – zbiór akt, sygn. 152, Sprawy karne i dyscyplinarne przeciwko funkcjonariuszom Urzędu Komendanta Policji Bezpieczeństwa i SB w Okręgu Warszawskim oraz działalność funkcjonariuszy Ochrony Kolei w Kolei Wschodniej w Warszawie, k. 141.
9 - Agat-Pegaz-Parasol. Oddział Dyspozycyjny Kedywu KG AK, t. 1, Koncepcja i opracowanie Mariusz Olczak, Warszawa 2024, s. 280.








Komentarze
Prześlij komentarz