Posty

Stanisław Czarnota "Pigółka" - zapomniany konspirator z Woli

Obraz
1. Stanisław Czarnota "Pigółka" w Parku im. gen. Józefa Sowińskiego w Warszawie Stanisław Czarnota „Pigółka” był jednym z wielu młodych warszawiaków przygotowujących się w szeregach Armii Krajowej do rozprawy z Niemcami. Aresztowanie przez gestapo w maju 1943 r. przedwcześnie przerwało jego przygodę z konspiracją. Mimo że był torturowany – nie wydał nikogo z towarzyszy podziemnej walki.

Celne strzały Krysta w Café Adria

Obraz
1. Żołnierze z wolskiego plutonu 304. Od prawej Jan Kryst „Alan”, Stanisław Czarnota „Pigółka” oraz Aleksander Stegienka „Ned” Jan Kryst „Alan”, żołnierz Armii Krajowej, 22 maja 1943 r. w akcji odwetowej w warszawskiej Café Adria zabił kilku Niemców. Po 75 latach udało się zidentyfikować ich tożsamość.

Zajęcie Radunia przez II Batalion 77 Pułku Piechoty Armii Krajowej

Obraz
1. Żołnierze II Batalionu 77 Pułku Piechoty Armii Krajowej Przedstawiciele armii niemieckiej, którzy trafiali do akowskiej niewoli, najczęściej traktowani byli zgodnie z konwencjami międzynarodowymi. Inny los czekał funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa i SS zaangażowanych bezpośrednio w organizowanie terroru wobec obywateli polskich, których traktowano jak zbrodniarzy wojennych. Niektórzy dowódcy akowscy wybierali jeszcze inne rozwiązanie. Wymieniali zatrzymane osoby na polskich więźniów. W nocy z 20 na 21 maja 1944 r. 5 kompania II Batalionu 77 Pułku Piechoty AK por. Jana Borysewicza „Krysi”, dowodzona przez por. Janusza (właściwie Jana) Borewicza „Antoniego” zajęła miasteczko Raduń, a aresztowanych żandarmów, policjantów i żołnierzy Luftwaffe wymieniła na polskich więźniów.

Akcja w Celestynowie - uwolnienie więźniów z transportu do Auschwitz

Obraz
1. Transport więźniów do jednego z niemieckich obozów zagłady Osoby skazane na pobyt w niemieckich obozach koncentracyjnych najczęściej docierały na miejsce transportami kolejowymi. Niekiedy całe składy kierowane były na obozowe rampy wyładowcze. Część osób, dzięki akcjom wykonanym przez oddziały akowskie, zdołała uniknąć pobytu za drutami. W nocy z 19 na 20 maja 1943 r. w Celestynowie żołnierze Oddziału Dyspozycyjnego Kedywu KG AK „Motor 30” uwolnili 49 Polaków przewożonych z Lublina do obozu Auschwitz.

„Miotła” wymiata - wysadzenie pociągu pod Jaktorowem

Obraz
1. Niemiecki pociąg wykolejony przez polskie podziemie Wiosną 1944 r. oddziały Wehrmachtu dostawały ostre „lanie” od Armii Czerwonej, a front przeniósł się na polskie Kresy Wschodnie. AK realizując plan wspomagania Sowietów, w dalszym ciągu wykonywała uderzenia na niemieckie transporty wojskowe idące na Wschód. W nocy z 6 na 7 kwietnia 1944 r. 13-osobowy oddział z Batalionu „Miotła” pod dowództwem por. Witolda Przyborowskiego „Kuleszy” zdetonował ładunek wybuchowy pod pociągiem amunicyjnym w pobliżu Jaktorowa.

Akcja "Jula" - wysadzenie mostu kolejowego koło Tryńczy

Obraz
1. Przygotowywanie materiałów wybuchowych do akcji "Jula" Co do zasady oddziały akowskie prowadziły działania na własnym terenie. Zdarzały się jednak sytuacje, kiedy wyspecjalizowane w danej dziedzinie grupy wykonywały zadania na innych obszarach. Tak było m.in. w lipcu 1944 r. podczas opisywanej w pierwszym rozdziale próby likwidacji w Krakowie szefa policji i SS Wilhelma Koppego. Podobna sytuacja miała miejsce w okręgu krakowskim trzy miesiące wcześniej. W nocy z 5 na 6 kwietnia wydzielona grupa „Zośkowców”, pod dowództwem pchor. Jerzego Jagiełły „Floriana” wysadziła most kolejowy koło Tryńczy na Podkarpaciu.

Prima aprilis po akowsku - likwidacja Heinricha Krafta

Obraz
1. Szef siedleckiego Kripo Heinrich Kraft (ur. 11.08.1894 r. w Schotten w Hesji) Zdawać by się mogło, że akcje akowskie można podzielić na udane i te zakończone niepowodzeniem. Jednak wojna rządzi się własnymi prawami i w historii polskiego podziemia można także wyróżnić akcje zwieńczone sukcesem, jednak w innym zakresie niż początkowo planowano. Jednym z najbardziej niesamowitych przykładów były wydarzenia, do jakich doszło 1 kwietnia 1944 r. w Siedlcach. Podczas akcji zaopatrzeniowej zlikwidowano szefa lokalnego Kripo SS-Sturmscharführera i sekretarza kryminalnego Heinricha Krafta, wezwanego do napadu dokonanego w tym samym miejscu zaledwie godzinę przed akcją akowską.

Likwidacja Mieczysława Darmaszka - jedyna egzekucja wykonana przez oddział kobiecy

Obraz
1. Od lewej: Irena Bredel "Alina" i Leta Elżbieta Ostrowska "Justyna" Gdyby nie ofiarność polskich kobiet, dzieje AK byłyby o wiele uboższe. Panie stanowiły 10 procent wszystkich członków organizacji i służyły niemal w każdej strukturze podziemia. Najliczniej reprezentowane były sanitariuszki i łączniczki. Wiele kobiet pracowało w wywiadzie oraz służyło w Oddziałach Dyspozycyjnych Kedywu. Zdarzały się nawet przypadki pań walczących z bronią w ręku w grupach partyzanckich oraz uczestniczących w wykonywaniu wyroków śmierci. Do niecodziennego zdarzenia doszło 15 marca 1944 r. w Warszawie, kiedy to grupa likwidacyjna złożona z samych kobiet zastrzeliła jednego z warszawskich konfidentów.

Strzał w serce amanta - likwidacja Igo Syma

Obraz
1. Igo Sym (z prawej) w filmie "Wampiry Warszawy. Tajemnica taksówki nr 1051" z 1925 r. Był znanym przedwojennym aktorem. Grywał w polskich, niemieckich oraz austriackich produkcjach. Najczęściej kreował role amantów. Kochały się w nim kobiety w Polsce i zagranicą. Jego urokowi uległa sama Marlena Dietrich. Ostatnie chwile jego życia również wyglądały niczym kadr z filmu sensacyjnego. Niestety filmu, w którym wcielił się w rolę zdrajcy. Taki był właśnie Igo Sym – kolaborant i konfident zlikwidowany przez żołnierzy ZWZ 7 marca 1941 r. Igo Sym, a właściwie Karol Antoni Juliusz Sym przyszedł na świat 3 lipca 1896 r. w polsko-austriackiej rodzinie w Innsbrucku. Uczęszczał do szkół we Lwowie oraz Innsbrucku. Uczył się także śpiewu w konserwatorium wiedeńskim. W latach 1914-1918 brał udział w I wojnie światowej w szeregach armii austriackiej. Doszedł do stopnia porucznika. Po wojnie przez kilka lat służył w Wojsku Polskim oraz pracował jako urzędnik. Następn...

Dopaść krwawego "Panienkę" - likwidacja Hansa Schmalza

Obraz
1. Hans Schmalz Typowy zboczeniec, kat, morderca, zbrodniarz - typ w normalnym niemieckim społeczeństwie wybitnie patologiczny. Z sadystyczną rozkoszą znęca się nad swoimi ofiarami, sam własnoręcznie katuje i morduje. Ofiarami jego padają pracownicy kolejowi, chłopcy znajdujący się na torze i inni, którzy mieli pecha dostać się na jego wartownię, która była przedstawicielką i wykonawczynią prawa niemieckiego. Sądzi i wyrokuje sam - za najdrobniejsze przewinienia zna tylko jedną karę - karę śmierci.

Likwidacja "kata powiatu garwolińskiego" Kreishauptmana Carla Freudenthala

Obraz
1. Carl Freudenthal na pierwszym planie podczas pogrzebu Niemca zlikwidowanego przez polskie podziemie Ofiarami akowskich likwidatorów najczęściej padali funkcjonariusze niemieckich służb bezpieczeństwa oraz policji, którzy bezpośrednio uczestniczyli w prześladowaniu i mordowaniu polskiej ludności. Jednakże za realizację polityki terrorystycznej odpowiadali również urzędnicy okupacyjnych struktur cywilnych. Wśród nich Kreishauptmani (starostowie). 6 lipca 1944 r. akowskie kule dosięgły jednego z nich – Carla Freudenthala, który żelazną ręką rządził powiatem garwolińskim.